Coraz bardziej modne jest organizowanie wystawnych przyjęć zamiast skromnych imprez rodzinnych, począwszy od Chrztu, przez pierwsze urodziny potomka, po Komunię i inne niemniej ważne uroczystości. Wielu rodziców, chcąc się pokazać z jak najlpszej strony, albo po prostu nie chcąc pozwolić, by ich dziecko było „gorsze” od innych czy miało skromniejsze przyjęcie, zaciąga kredyt hipoteczny właśnie na organizację przyjęcia z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Nie biorą jednak poduwagę, że czyniąc to przyzwyczajają dziecko do tego, że wszystko musi być jak najlepsze i jak najbardziej wystawne, choćby miało kosztować kilka czy kilkanaście tysięcy złotych. Kredyty hipoteczne przeznaczane na organizację przyjęcia komunijnego są niemal tak samo popularne jak kredyty mieszkaniowe, czy kredyty na zakup samochodu. A przecież na przyjęcie komunijne możnaby wydać jedną trzecią tej kwoty, resztę zaś przeznaczając na przyszłe wydatki dziecka, a nawet jego start życiowy. Dziecko zresztą nie zorientuje się, że Komunia nie kosztowała jego rodziców kilkunastu tysięcy, tylko najwyżej kilkaset złotych.
Wielu ludzi, zamiast starać się oszczędzać pewne sumy pieniędzy i przeznaczać je późniejsze wydatki, żyje ponad stan lub hołduje ogólnej zasadzie „zastaw się, a postaw się”. Zaciągają po kolei kredyty hipoteczne, z których spłaceniem mają następnie spore problemy. Wzięcie kredytu hipotecznego to obecnie niewielki problem, natomiast jego spłata-to już zupełnie inna historia. Są nawet osoby, które zaciągają kredyt hipoteczny, by spłacić poprzednie pożyczki i kredyty, z którymi zalegają. Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że odsetki od niespłaconych kredytów stale narastają. Szczególnie podatni na pozornie atrakcyjne i nisko oprocentowane kredyty hipoteczne oraz pożyczki są ludzie starsi, bo posługując sie odpowiednik słownictwem fachowym, łatwo przekonać ich do swoich racji. Banki i instytucje finansowe często wykorzystują pewną niewiedzę ludzką, ponieważ czerpią niemałe korzyści, jeśli choćby jedna osoba zaciągnie nie tylko kredyt hipoteczny, ale chociaż niewielką pożyczkę na wybrany przez siebie cel. Tworzy się przez to swoiste błędne koło, bo utrata płynności finansowej zmusza ludzi do zaciągania kolejnych kredytów. A wystarczyłoby zastanowić się, czy rzeczywiście musimy dać się złapać na tak zwane „okazje” i „oferty przygotowane specjalnie dla nas”.
Dla wielu osób praca w banku oznacza albo pracę w kasie i wydawanie gotówki, albo od razu bycie prezesem, zarabiającym miliony. Dla innych, którzy wiedzą, że praca w banku to o wiele więcej możliwości rozwoju i wyboru stanowisk, to wymarzone miejsce, by piąć się po drabinie kariery. Niektórzy absolwenci uniwersytetów, pragnący podjąć pracę w banku, idą w kierunku szeroko pojętego zarządzania, inni staja się maklerami giełdowymi, jeszcze inni znajdują zatrudnienie w dziale kredytów. Ta ostatnia dziedzina jest jedną z najprężniej sie rozwijających. Kredyty hipoteczne i kredyty mieszkaniowe wciąż cieszą się zainteresowaniem klientów banków, mimo kryzysu ekonomicznego, o którym tyle się słyszy w ostatnich latach. Ponadto, kredyty hipoteczne stanowią znaczące źródło zysków wypracowywanych przez instytucje z sektora bankowego. Ta sytuacja sprawia, że pracowników banków, zajmujących się właśnie sferą kredytów, wciąż nie ubywa, a wręcz przeciwnie, banki zatrudniają coraz więcej osób właśnie w tym dziale. Jest to praca uważana za bardzo ciekawą i przynoszącą, obok korzyści finansowych, również satysfakcję z pełnionej funkcji.