Na ten pomysł wpadł holenderski kupiec Abraham van Ketwich, który w 1774 roku zaproponował zaprzyjaźnionym kupcom wspólne inwestowanie. Największy rozkwit przeżywały fundusze inwestycyjne w Stanach Zjednoczonych od lat trzydziestych ubiegłego wieku. Do funduszu mogą przystąpić zarówno osoby indywidualne, jak i przedsiębiorstwa, a nawet miasta, gminy, stowarzyszenia. Wpłacają one określone sumy pieniężne, czasami papiery wartościowe i powierzają ich obrót wyspecjalizowanym podmiotom. Oczywiście wpłacającym zależy na osiągnięciu jak najwyższych zysków i fundusz inwestycyjny powinien te zyski zapewnić. Koniunktura rynku jest jednak bardzo różną i trzeba naprawdę być świetnym analitykiem, aby wiedzieć, gdzie inwestować. Zyski są wypłacane w postaci tzw. dywidendy. Jest to idealna propozycja dla osób, które chcą pomnożyć swój kapitał, a nie znają się zbyt dobrze na inwestowaniu. Czasami osiąga się zyski, czasami traci. Takie jest prawo rynku. Należy być jednak na tyle cierpliwym, by przeczekać spadki i spokojne obserwować rynek. Panika to najgorsze, co może spotkać potencjalnego inwestora.

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>